von Stefan Kosiewski
Blog > Komentarze do wpisu
Smolar na pętli von Stan David Ligoń. Stefan Kosiewski: Fascynacja obłędem 140
Prof. Smolar: wielki ferment w polskiej polityce?
- Ta sytuacja może doprowadzić do wielkiego fermentu. Być może ci politycy, którzy biorą udział w kampanii jako kandydaci, albo inni partyjni "młodziacy" dokonają wielkiej przemiany pokoleniowej – mów...
wiadomosci.onet.pl

czym jest w końcu ten tramwaj, z którego Smolar wysiada na pętli? FO139+140 ZR Antyjanus22 PDO52 ZECh

kirche/triade.jpg

 

Aleksander Smolar wyznaczył jednego z liderów partii PO na stanowisko szefa drugiej partii PiS jeszcze przed rozpoczęciem w partii braci Kaczyńskich okresu sede vacante. Dyktatorskie narzucanie przywódców partii a także ludowych republik było normalką za panowania jawnej żydokomuny w Moskwie.  http://shoud.io/6101

Natomiast w państwach NATO oraz Unii Europejskiej demokracja parlamentarna polega na tym, (niechaj Smolar o wiersze nie prosi), że jeśli Soros oleju nie dodał do pierwszego miliona, nie załączył instrukcji działania po ponad dwudziestu latach przebywania w demokracji, iż masoneria nie miesza się zazwyczaj brutalnie, by nie powiedzieć: po chamsku, do polityki, lecz inspiruje pokazywanych w telewizji jako tzw. wybrańców ludu przekładając aktywność intelektualną niczym pas transmisyjny na chłopski i postrobotniczy rozum.  

Dlaczego zatem Prezes Fundacji Batorego szerzącej oficjalnie i statutowo idee społeczeństwa otwartego dla swoich zabawił się w obcy desant i zrzucił na Polskę kryptosyjonistycznego komandosa pod sam krzyż, na Krakowskie Przedmieście, na krótko przed kolejną miesięcznicą sekciarzy Maciarewicza z KOR-u wierzących głęboko w zamach na Lecha Kaczyńskiego, zaś nie przykładających najmniejszej wagi do zgaśnięcia akurat w tym samym dniu a także w tym samym miejscu świetlanej przyszłości tow. Szmajdzińskiego?   

Wspólny pień słowotwórczy słów: Smolar i Smoleńsk nie upoważnia bynajmniej byłego syjonisty marcowego z 1968 r. do wkładania własnej głowy między młot, a kowadło.  Co spowodowało zatem, że uchodzący za intelektualistę Smolar niczym stetryczały, obżydliwy starzec bżydko upokorzył Hofmana z gładko wypolerowanym tornistrem i dźwiganą w nim przecież nie od parady buławą przewodniczącego niezależnej i samorządnej partii demokratycznej?  

Ponieważ zaś Góra w Grupie Windsor, do której otwarcie przynależał Lech Kaczyński, nie przyszła jeszcze do Mahometa, nie wypowiedział się na temat Prowokacji Smolara, innej przecież w stylu, niż Dziady marcowe, ustami chociażby Ujazdowskiego, syna posła ze stronnictwa żydodemokratycznego w PRL-u,  ani obrońcy życia Jurka, żydokatolika, ani żadnego z PiS-owskich odrzutków na pokaz, jak Migalski i Kurski, Polska Najważniejsza, trzeba po bratersku i już bez wybżydzania  podejść do rozważenia .: Sprawy po męsku.  

Chodzi bowiem o to, że politolog Smolar doradził premieru Kaczyńskiemu, ażeby ten ustąpił dobrowolnie z popłatnego stanowiska, chociaż ten sam Smolar nie doradził tego samego premierowi Mazowieckiemu, z Krakowskiego Tygodnika Powszechnego, będąc jeszcze sam na popłatnym stanowisku doradcy premiera zaraz po Magdalence. Ani później nie doradził Smolar premier Suchockiej podania się do dymisji, chociaż mogła taka jego  rada zadziałać wtedy w dwójnasób, ze zdwojoną mocą, gdyż siedział naówczas Aleksander Smolar w Polsce bardzo mocno, do 1993 r. na dwóch stołkach: Prezesa pozarządowej Fundacji Batorego i rządowego doradcy premier Suchockiej ds. polityki zagranicznej.   

Godzenie dwóch tak wydawałoby się przeciwstawnych zasadniczo posad: posady pozarządowej z posadą rządową, to sprzeczność wewnętrznie sprzeczna sama w sobie, dialektyczna sprzeczność żydokomunistów, którzy potrafili zasiadać jednym pośladkiem na stołku w partii a drugim w związkach zawodowych. Przeciwko takim wypaczeniom Gomułki i Jaruzelskiego Polacy strajkowali w grudniu 1970 i w sierpniu 1980 r.; nie sposób zrozumieć, jak mogli zapomnieć o tym przed emeryturą czołowi, trockistowscy rewizjoniści. Choć można wyjść także i z takiego założenia, jak zazwyczaj w podobnych wypadkach wychodzi prokuratura, że nikt Smolarowi nie pomagał w samobójczym kroku.  

Łacina określa osobliwość, o której mówimy słowem: iurisprudentia, rzecz znana w tworzeniu prawa rzymskiego, polegająca na czynnym współudziale ludzi uczonych bezpośrednio w tworzeniu obowiązujących norm prawnych. Według Gajusa responsa prudentium sunt sententiae et opiniones eorum, quibus permissum est iura condere (Gai Ins, 1.7); odpowiedzi uczonych prawników są to poglądy i opinie tych, którym pozwolono tworzyć prawa. Prawo rzymskie. Warszawa 1986, s. 80.  Zakłady Graficzne w Katowicach, Zakład Nr 5 w Bytomiu. Warte przytoczenia w tym miejscu jest także i samo motto do Wstępu wspomnianego słownika encyklopedycznego: "To okropne, że ludzie zaczęli się przyzwyczajać do faktu, że prawo rzymskie przestało istnieć" - a powiedział tak żydokomunistyczny poeta znany w Polsce jako Mieczysław Jastrun, ojciec Tomasza Jastruna, prawdziwe nazwisko:  Mojsze Agatsztajn, który dawno już przestał istnieć jako poeta w świadomości czytelnika polskiego, w odróżnieniu od prawa rzymskiego, które nadal istnieje w najlepsze, a tylko nie wszędzie obowiązuje jako wbudowane u podstaw w system prawa miejscowego tak, jak by się tego dla dobra powszechnego chciało.  

W Magdalence dla dobra szubrawców, którzy chcieli wypić za państwowe i dobrze się zabawić, na zaproszenie generała Milicji Obywatelskiej Kiszczaka, któremu podlegała Służba Bezpieczeństwa, wcześniej zaś wojskowy kontrwywiad, zasiadał i przepijał z żydokomunistą bruderszaft osobisty sekretarz żydomasona Słonimskiego, Adam Michnik, brat prokuratora stalinowskiego Michnika, syn Szechtera, który zaraz po Magdalence z niczego założył gazetę wyborczą z Heleną Łuczywo, która dzisiaj zasiada w Radzie Fundacji Batorego.  

Członkiem Rady Fundacji Batorego jest Andrzej Olechowski, kontakt operacyjny Wydziału X Departamentu I MSW o pseudonimie Must (wcześniej, pseudonim Tener, nr ewidencyjny 9606), żydokomunistyczny specjalista od rozpracowywania Polonii i kleru polonijnego.  Olechowskiego prowadził Gromosław Czempiński, który 3 lipca 2009 r. w Polsat News wyznał nieoczekiwanie, że z Tuskiem też rozmawiał; Cenckiewicz ogląda telewizję w Polsce, więc musi wiedzieć, co w gazecie Rzeczpospolita podaje Miastu i światu do wiadomości.   

Członkiem Rady Fundacji Batorego był zmarły 11 lutego br. Krzysztof Michalski, fundator i dyrektor Instytutu Nauk o Człowieku we Wiedniu - tego samego Institut für die Wissenschaften vom Menschen, w którym za zastępcę przewodniczącego Rady Naukowej robi z kolei Aleksander Smolar. Nie jest to żadna placówka naukowa, lecz zwykłe stowarzyszenie zarejestrowane (eigetragener Verein), hucpa otrzymująca na swoją działalność propagandową pieniądze od światowego żydostwa a także nieznaczne dotacje rządu austriackiego i dofinansowanie z wiedeńskiego ratusza. Z wiedeńskim stowarzyszeniem Michalskiego i Smolara odmówił współpracy m.in. Przewodniczący Episkopatu Niemiec, nie odmawiał natomiast udostępniania pomieszczeń w Castel Gandolfo żydomasońskim współbraciom papież Jan Paweł II, syn żydówki z domu Kaczorowska vell Katz ze Schulzów, którego wyświęcenia odmówił w końcu de facto Papież Benedykt salwując się niespodzianie dla innych emeryturą mającą nastać za trzy dni.  

Módlmy się, bracia w Chrystusie Panu przed wyborem Papieża. Supplici, Domine, humilitate deposcimus:   ut sacrosanctae Romanae Ecclesiae concedat Pontificem illum tua immensa pietas; qui et pio in nos studio semper tibi placitus, et tuo populo pro salubri regimine sit assidue ad gloriam tui nominis reverendum. Per Dominum.   

Przewodniczącym Rady Fundacji Batorego jest żydokomunista Marek Król, do stycznia 1990 w randze sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, obecnie tzw. historyk idei, dziekan Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. Marek Król został pomówiony bżydko przez  Urbana o kapowanie dla Służby Bezpieczeństwa pod pseudonimem "Rycerz". Badania Instytutu Pamięci Naukowej obaliły te obżydliwe pomówienia po tym, jak odnaleziono w kartotece odtworzeniowej biura "C" informację o tym, że sekretarz partii tow. Marek Król zarejestrowany był jako tajny współpracownik SB pod pseudonimem "Adam" (vide: wikipedia).

Konstytucyjnie zagwaratowana w Polsce trójpolówka władzy to podział na rządzących, rządzonych i pozarządowych. Smolar od Magdalenki i okrągłego stołu zostawia za sobą dowody na to, że unosi się ponad tą klasyczną triadą. Spiritus movens prywatyzacyjnych przemian w Polsce, inwestowania zagranicznego kapitału, pacyfikowania oporu społecznego, rządzenia za Polaków.  

Tymczasem każdy już przyjmuje w Polsce za oczywistość, że demokracja nie pozwala na to, aby prokurator był zarazem sędzią i adwokatem we własnej sprawie, jak np. w Moskwie był żydokomunista i stalinowiec Wyszyńskij.  Nie może Boniek na stadionie kopać piłki i sam sobie kibucować.  Może natomiast aktualnie w Radzie Fundacji Batorego robić za członka znany głównie z bezsensownych prywatyzacji mienia państwowego i z pogrywania w piłkę nożną premier Jan Krzysztof Bielecki obok premier Suchockiej, która w damski futbol nie grała chyba w pałacu Biskupa Łowicza, ani w ogrodach Watykanu jp2 i ojca Hejmo.   

Za decyzjami Prezesa Fundacji Batorego stoją jeszcze w Radzie Fundacji same tylko powszechnie szanowane, żydowskie nazwiska:  Borusewicz z KOR-u, obecnie Marszałek Senatu, który także udanie miesza w swojej osobie Monteskiuszowski podział władzy na ustawodawczą i suwerena, władzę pozarządowego ludu, zorganizowanego w stowarzyszeniach i we fundacjach, we Wiedniu i w Warszawie tak samo jak w Pacanowie za Pińczowem i w Monachium. Agnieszka Holland from Poland,  Zbigniew Pełczyński from Oxford, Andrzej Rapaczynski - Columbia, Henryk Woźniakowski z Woźniakowskich z Krakowa, z których wżeniła się do europejskiej szlachty eurodeputowana anglistka.    

Nauka żyje z unijnych grantów, lub ze stawiania pytań. Zapytajmy zatem bez owijania w bawełnę, czym jest  w końcu ten tramwaj, z którego Smolar wysiada na pętli? Instytucja pilnująca Układu miejscowego żydostwa w Polsce z globalistycznym kapitałem, zafundowana Polakom po Magdalence przez spekulanta, który miliardów dorobił się  z niczego,  niczym Plichta, na osłabieniu państwowego funta. Nie dla wspólnej korzyści. I nie dla dobra wspólnego, mój maleńki kolego.  

Z Panem Bogiem

https://shoudio.com/user/sowa/status/6101

Stanowisko Stana Davida Ligonia odczytał Państwu Stefan Kosiewski

Smolar w bramie, Gierek Adam może być przywódcą PiS-u, albo od razu Fundacji Batorego. FO139

 europäisches magazin 25. 2. 2013 gelesen: 663x
jew/spira-gestapo-krakow.jpg

Czy Smolar, który nie jest kardynałem, może prawem  Kononowicza wyznaczać jeszcze przed konklawe kandydata na prezesa PiS-u i do tego akurat w osobie Gowina, który nie sprawdził się, nawiasem mówiąc, bo dał już raz szefowi rządzącej PO upokorzyć się niczym dzieciak żydowski, więc jaki z tego buba może być przywódca opozycyjnej partii? 

     http://cdn29.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/108689/aleksander_smolar_publicysta_640x480.jpg 

Gdzie jest logika w okazanej przez Aleksandra Smolara bezmyślności?  87.  Dobry Witz skacze niczym kot po sztachetach płotu ogródka logicznego myślenia, a cóż to za duby smalone plecie Smolar a przecież nie ciemniak taki sam jak Gomułka?  

Smolar zaproponował, żeby dla dobra demokracji w Polsce zamienić odgórnie jednego Jarosława na Jarosława II.  Jarosława Kaczyńskiego na Jarosława Gowina. Jeden Kaczyński już zginął, jeszcze drugi ma tylko zejść z oczu cadykowi, aby umożliwić w Polsce zmiany, jakie chazarskie żydostwo wymusza od średniowiecza na domach panujących w Europie za kasę pożyczaną na lichwiarski procent. Tak oto Smolar wpadł na pomysł, co zrobić z ograną kartą Gowina.  

Czy Fundacja Batorego nie przesadziła aby w osobie Prezesa Zarządu ze zapowiadanym przez amerykańskie żydostwo upokarzaniem Polski na oczach  świata? Wszak to dopiero niedawno Jarosław Kaczyński spowiadał się szczerze u Smolara przed wyborami i prezentował program ratunkowy dla Polski. Zapowiadał likwidację Hagany Leppera (Samoobrona to po hebrajsku: Hagana).  Zapytajmy zatem: czy Smolar nie widzi czarno na białym, że partii Giertycha, syna Giertycha Macieja, który z żydowskimi ubowcami spotykał się potajemnie w hotelach Poznania, żeby odbierać materiały, artykuły napisane przez nich, do przewiezienia ojcu Jędrzejowi na Zachód, gdzie ten Giertych-dzieciorób jak Wałęsa robił za endeka? Wnuczek trafiony-zatopiony, jednomasztowiec robi w szambie po uszy za adwokata syna Donalda Tuska, który wdepnął w żydowską blagę Amber Gold, jak śliwka w co? W żydowską sitwę słupa Stefańskiego, nie płacącego podatów od milionów, używającego dla zmyłki nazwiska żony Plichta.  

Czy światowe żydostwo nie widzi, że Smolar musi odejść? Bo on się nawet już nie wygłupia z obżydliwym upokarzaniem Polski jak cadyk Gomułka? A czy Smolar ma żonę? I czy ta żona Smolara także zajmuje się amatorsko wymyślaniem nazwisk dla takich Polaków jak Plichta i Stefański, bo sama też ma może na imię Haga Sophia?  

Z ociężałości umysłowej  wyrywa żyda brama. Staje żyd w bramie a zajmuje się wyliczaniem cudzych grzechów  i zalet: "... służba porządkowa została opanowana przez 30-tu ludzi, którzy złożyli przyrzeczenie wierności i bezwzględnego podporządkowania się rozkazom Gestapo krakowskiego na ręce Untersturmführera Branda. TA 30-tka została następnie przeniesiona z końcem marca do ghetta na Podgórzu 4 i pod kierownictwem Simche Spiry uformowała się jako niezależna od rady żydowskiej instytucja, podległa bezpośrednio rozkazom Gestapo. Część członków OD otrzymała mundury z odznaką JOD (Judischer Ordnungsdienst), bez dodatku „Judische Gemeinde” i pałki gumowe, a część chodziła w ubraniach cywilnych, tworząc specjalny oddział pod nazwą „Zivilabteilung”. Ta ostatnia grupa złożona z 10-u zaufanych, spełniała rolę niejako policji politycznej (…). Brali oni udział w różnych akcjach (łapanki) wespół z Gestapo. Kontaktowali się stale z urzędem „Sicherheitspolizei” przy ul. Pomorskiej 2, gdzie mieli resortowych szefów Gestapowców (…)." więcej w http://malopolscypatrioci.org.pl/historia/organizacje/odemani/ 

Raport pracownika Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Partii Robotniczej z Wałbrzycha dotyczący obchodów pierwszomajowych w 1946 r. mówi: "...W dniu 1-go Maja Zydzi wystąpili tłumnie. Bund i Szomry w specjalnych mundurach Komitetu Zydowskiego. Wszyscy ze sztandarami i transparentami w języku polskim i żydowskim. Poza tym nikt inny tylko Zydzi nieśli transparent - Niech żyje sojusz polsko-radziecki. Nikogo oprócz nich nie było słychać wznoszących okrzyki w tejże materii. W dniu pierwszego Swięta Pracy na tych terenach wyżej wymienione wystąpienie dało przeciwnikom okazję do uwag o żydokomunie...".  

Dokonana przez Aleksandra Smolara próba upokorzenia demokracji w Polsce przez odgórne nadanie jednej partii demokratycznej szefa z kierownictwa konkurencyjnej partii, wyznaczonego przez cadyka finansowanego przez żydostwo amerykańskie, dała Polakowi okazję do przypomnienia niniejszym powyższej uwagi o żydokomunie w bramie żywej, przytoczonej z książki Andrzeja Zbikowskiego: Zydzi, ze strony 277.    

Ostatnio w Polsce w sposób taki, jak chce Aleksander Smolar kierownicze stanowisko w Krakowie objął żyd z pochodzenia etnicznego, Hans Frank; Generalna Gubernia kaputt, tymczasem żydokomuna wiecznie pogrywa. Smolar musi odejść.  

Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski 

https://shoudio.com/user/sowa/status/6099

http://sowa.quicksnake.org/judaica/czym-jest-w-kocu-ten-tramwaj-z-ktorego-Smolar-wysiada-na-ptli-FO139140-ZR-Antyjanus22-PDO52-TRIADA-ZECh

środa, 25 lutego 2015, kultur

Polecane wpisy